Peloponez


Po dwóch dniach podróży dotarliśmy tydzień temu na Peloponez. Jazdę przez Słowację, Węgry, Serbię i Macedonię zakończyliśmy noclegiem w tej ostatniej i już na samym początku czekała na nas miła niespodzianka. Dom,  w którym nocowaliśmy położony był w macedońskiej wiosce zamieszkałej nie tylko przez ludzi, ale w dużej mierze przez bociany, które mogliśmy obserwować siedząc na tarasie.

P1180137

 

Następnego dnia z samego rana przekroczyliśmy granicę z Grecją. Po drodze zrobiliśmy postój w historycznych Termopilach, gdzie zamiast schłodzić – zagrzaliśmy się w ciepłych źródłach 😉

P1180161

Wieczorem zagnieździliśmy się w uroczym Paralio Astros u stóp skalistego półwyspu i górujących nad nim ruin zamku.

P1180243

P1180576

 

P1180472

P1180491

Od tej pory staramy się nacieszyć ciepłym morzem i atrakcyjnymi miejscami, których w okolicy jest bardzo dużo.

P1180203

P1180232

 Bariera jęzkowa? Wystarczy jedno słowo – Opa! i już wszystko wiadomo :)

P1180813

P1180836

P1180853

P1190155

 

Zwiedziliśmy imponujące ruiny Teatru w Epidauros, który mógł pomieścić 14 tys. osób i dzięki temu, że przez lata spoczywał pod ziemią zachował się w bardzo dobrym stanie do dnia dzisiejszego.

P1180250

„Tradycyjna kuchnia grecka”  :) Czyżby?

P1180253

Wspięliśmy się na uśpiony wulkan –  na wulkanicznym Półwyspie Metana.
P1180342

P1180352

P1180394

P1180428

 

Ruszyliśmy też mniej oczywistymi szlakami, w góry. W przepięknie położone greckie wsie: Platanos i Kastanica. Otoczone platanami i kasztanowcami, z których owoców tamtejsi mieszkańcy potrafią przyrządzić prawdziwe cuda. Obcowaliśmy z naturą, nacieszyliśmy oczy, podniebienia i poznaliśmy przyjacielską i bardzo otwartą stronę Greków.

P1180586

P1180604

P1180624Tu miała być rzeka, miał być wodospad…

P1180640

…a została kupa kamieni :) ale i tak ciekawa.

P1180658

Wodę znaleźliśmy troszkę dalej :)

P1180655

P1180677

P1180714

P1180727

Kolejną atrakcją był przejazd kolejką wąskotorową, która biegnie wąwozem Vouraikos do górskiej miejscowości Kalavrita. Przejeżdżaliśmy przez bardzo wąskie, wykute w skałach tunele.  Tory przebiegały mostkami ponad głębokimi wąwozami albo półkami wykutymi w skale – jakby na miarę samego pociągu bez większego zapasu także tuż za oknami po jednej stronie skalna ściana, a po drugiej urwisko opadające kilkadziesiąt metrów w dół lub szemrzący w dole strumień. Kryspinek bardzo szybko pokonał czający się strach, niestety w drodze powrotnej został pokonany przez chorobę lokomocyjną 😉

kalavrita

P1180890

P1190023

„Przecież dałem Ci już pół kotleta!”

P1190133

Odwiedziliśmy pobliskie Nafplio, przez wielu uznawane za najpiękniejsze miasto Grecji. Może rzeczywiście tak jest? Jak do tej pory z miast, które odwiedziliśmy Nafplio zajmuje pierwsze miejsce.

P1190233

P1190257

P1190272

P1190323

P1190340Po dwóch stronach słońca.

P1190365

P1190459

P1190511

 

4 komentarzy do “Peloponez”

  1. jadzia m. pisze:

    Super wypoczynek. Kryspin duzo pozwiedza i Wy rowniez. Beda mile wspomnienia. Pozdrawiam i zycze milego i spokojnego wypoczynku. Do zobaczenia w kraju

  2. Teresa Michalczyk pisze:

    No widzę Niuniek nie próżnuje
    Tak ma być. Wakacje super!
    Będzie co wspominać
    Buziaczki dla Was :-)

  3. ciociAsia pisze:

    Prześliczne zdjęcia! 😀 Kryspinku będziesz miał co opowiadać jak wrócisz 😉 Zaliczacie piękne miejsca, udanego dalszego pobytu. Pa pa pozdrawiam :)

  4. julka pisze:

    Bekold bipa bipa. Peks :-)
    Chcialabym tam z Tobą byc . Od Julki dla Kryspinka.

    Wspaniale wakacje :-) wspaniale wspomnienia. Madzia

Zostaw komentarz

Wpisz kod z obrazka